wtorek, 18 września 2012

Niewolnik uwolniony

Ciągle nic się nie dzieje...
Doszedł nowy członek,ale nie odkryliśmy żadnego "wolnego" terenu...Może czas się gdzieś przenieść lub poszukać czegoś?
W jaskini wszyscy o czymś rozmawiali.Nie chciałam podsłuchiwać,ale chciałam też coś powiedzieć.
-Hej!-krzyknęłam-Posłuchajcie!Zabierajcie tyle mięsa i wody,ile się da i wyruszamy na poszukiwania nowego terenu!
-Auuuu!-zawyli wszyscy i zaczęli zbierać potrzebne rzeczy.Po kilkudziesięciu minutach wszyscy byli gotowi i wyruszyliśmy.
Nasza wędrówka trwała...zaskakująco krótko.Zawsze polowaliśmy tylko na południu i północy,więc wyruszyliśmy na zachód.A co na zachodzie?Trzy minuty drogi i znaleźliśmy wybrzeże!
-Zostajemy tu,nie ma bata!-wrzasnęła Atena.
-Nie na długo.
Z wody wyszła grupa wilków,około 10.Wyglądali groźnie,ale myślę,że damy radę.Ignois zaczął szczerzyć kły.Nareszcie coś się dzieje!
-Spadajcie stąd,albo wyrzucę was po swojemu-warknął największy z nich.
Wyszłam z tłumu.
-Nikt się was nie boi-obejrzałam się za siebie i zrobiłam zawadiacką minę.
-Dobra,gdzie jest Alfa?!
-Ja jestem Alfą!
Całe stado zaczęło się śmiać.To nie było śmieszne.
Rozpoczęliśmy pojedynek.Okazało się,że ani jedna wataha,ani druga nie mają doświadczenia.Biliśmy się,szczerze mówiąc,jak dzieci.Ale w końcu Mack i Ignois ich przegonili.
-Zdobyliśmy nowy teren!Nareszcie Wataha Morskiego Wybrzeża ma wybrzeże!-wrzasnęłam.
-Auuuuu!-wataha zawyła dziś po raz drugi.
Okazało się jednak,że ktoś został.Szczupły wilk o szarej sierści siedział w norze wykopanej pod jednym z kamieni.
Ignois podszedł do niego i już miał zaatakować,ale...
-Stop!Stop!Poddaję się!Nie chcę z wami walczyć!Oszczędźcie mnie!Ja jestem tylko niewolnikiem!
-Niewolnikiem?!Przecież to nielegalne...-zdziwił się.
-Tak,doskonale o tym wiem...Nazywam się Fade...
-Fade?
-Chwila,Ignois?!
Wilki podały sobie łapy.
-Co tu się dzieje?-spytała Enjer,a reszta podeszła za nią.
-Czy Fade może zostać u nas i dołączyć do watahy?To mój przyjaciel.Znaleźliście mnie,gdy uciekałem z nim ze stada posiadaczy plaży,ale rozbiłem głowę o kamień.On uciekł,ale znowu go złapano.
Podeszłam powoli.Fade zaczął patrzeć się na mnie,jakby Boga Słońca zobaczył.
-Em...Jeżeli chcesz,to zostań z nami!-podniosłam prawą łapę [tak robimy,gdy dołącza nowy członek].
Wilk opamiętał się i także podniósł łapę,a za nim wszyscy pozostali.
-No,a teraz koniec zabawy-zaczynami sprzątać wybrzeże!-krzyknęłam i wszyscy zabrali się do roboty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz